Jak poradziły sobie firmy kurierskie w sezonie świątecznym 2017? Raport

Jak co roku, sklepy internetowe zanotowały w listopadzie i grudniu wzrosty sprzedaży związane z zakupami prezentów świątecznych. Tego typu sytuacje zawsze mają bezpośredni wpływ na zwiększenie obłożenia firm kurierskich, które pomimo procedur wypracowanych w poprzednich latach, nie zawsze są w stanie podołać tak gwałtownym zmianom. Dane z serwisu Furgonetka.pl, na temat usług, które udostępnia pokazują, jak firmy kurierskie poradziły sobie w sezonie bożonarodzeniowym w 2017 roku.

Średni czas odbioru i doręczenia

Dostawa przesyłki do odbiorcy składa się kilku części. Pierwsza, czyli etap odbioru paczki, zaczyna się w momencie zlecenia podjazdu kuriera, często jest to jednoczesne z wygenerowaniem listu przewozowego i trwa do fizycznego jej zabrania. Średni czas tego etapu dla usług typu drzwi-drzwi w listopadzie i grudniu 2017 wyniósł około 21 godzin. Drugi etap to czas właściwego doręczenia, i jest liczony od momentu fizycznego odebrania paczki od nadającego (bądź z punktu nadania), aż po dostawę do rąk kupującego. Średnio dla wszystkich firm kurierskich wyniósł on w przybliżeniu 25 godzin, a najszybsze były DPD, UPS i Geis.

Po zsumowaniu czasów obydwu etapów w listopadzie i grudniu 2017 roku okazało się, że najszybciej doręczała paczki firma DPD, zaraz za nią InPost Kurier i FedEx z różnicami do 5 godzin. 

Średni czas całkowitej dostawy drzwi-drzwi w listopadzie i grudniu 2017 to 46 godzinŚredni czas dostawy usług punkt-punkt w tym samym okresie, liczonej od momentu pozostawienia paczki w punkcie, wyniósł 66,5 godziny.

Porównując te wyniki do innych, pozasezonowych miesięcy okazuje się, że statystyka ta jest bardzo podobna i całkowity czas dostawy wydłużył się tylko o około 3 godziny.

Reklamacje

Czas dostawy to tylko jeden z elementów, które należy brać pod uwagę przy ocenie wydajności firm kurierskich. Drugim jest odsetek reklamacji w stosunku do ilości przesyłek.

Standardowo 99,5% paczek jest doręczanych prawidłowo. Średni odsetek reklamacji dla całego roku stanowi 0,48% wszystkich dostaw. Sezon świąteczny nie zmienia zanadto tego wyniku, nawet nieznacznie spada poniżej średniej. W listopadzie i grudniu 2017 wyniósł on 0,32% całkowitej liczby wysyłek. Jest to bardzo niewielka liczba wśród wszystkich nadanych przesyłek.

Last mile

Ostatnia mila bywa problemem. Każdy klient kupujący przez internet zetknął się przynajmniej raz z kłopotami związanymi z doręczeniem. Jednak nie taki diabeł straszny, jak go malują – liczby mówią wyraźnie, że sezon świąteczny nie jest dla firm kurierskich wielkim kłopotem. Oczywiście gorący okres przedświąteczny, kiedy ilość paczek szybko wzrasta, jest dla nich trudniejszy, natomiast sposoby, które przewoźnicy wykorzystują do zniwelowania problemów z tym związanych, są na ten moment wystarczające.

Przeczytaj także: Kurierskie sposoby na świąteczny szczyt paczkowy – jak to robi DPD?

Przewoźnicy mają wiele strategii działania podczas sezonów zwiększonego zapotrzebowania na ich usługi. Zatrudniają dodatkowo osoby do pracy na magazynach oraz dodatkowych kurierów, zmieniają warunki odbiorów i doręczeń – włączają do oferty soboty oraz niedziele oraz rozwijają sieć punktów odbioru, które znacznie odciążają doręczycieli. Oprócz tego wdrażanych jest coraz więcej rozwiązań technologicznych, ułatwiających zmianę czasu lub miejsca doręczenia, co przekłada się na mniej pustych podjazdów, co z kolei skutkuje większą sprawnością ich działań.

Jako Furgonetka mamy plan publikowania podobnych danych regularnie. Na bieżąco wysyłamy o nich informacje poprzez email, w związku z czym zachęcamy do zapisania się na newsletter

Źródło zdjęcia głównego: Depositphotos