Jak wysyłać fajerwerki?

Źródło: pl.depositphotos.com

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok. A w Sylwestra jak co roku wielu z nas będzie kultywować tradycję puszczania fajerwerków, żeby powitać hucznie 1 stycznia. Jeśli więc planujecie wysyłać fajerwerki swoim bliskim lub chcecie uruchomić sprzedaż wysyłkową materiałów tego typu, chciałabym przekazać radę dotyczącą tego, jak to robić.

Jak więc najlepiej wysyłać fajerwerki? Po prostu nie wysyłać.

Dlaczego?

Jest kilka ważnych powodów, dlaczego nie wolno tego robić w standardowych wysyłkach. Pierwszy z nich jest najprostszy – ponieważ regulaminy firm przewozowych określają szczegółowo, jakich artykułów pod żadnym pozorem nie wolno wysyłać, są to tzw. ADRy (The European Agreement concerning the International Carriage of Dangerous Goods by Road) i na ich liście znajdują się m.in. materiały wybuchowe i fajerwerki. Na ten temat możecie więcej przeczytać w innym naszym artykule.

Kilka osób pewnie powie “oj tam oj tam” i doda, że kilka razy już im się udało wysłać przedmioty określone jako zakazane, w tym również fajerwerki. Tym razem się udało, co jednak jeśli się nie uda?

Firmy kurierskie mają bardzo ważne powody, dla których przewożenie fajerwerków i innych np. żrących substancji, czy nawet płynów w szklanych butelkach, jest zakazane w standardowych paczkach. Pierwszym z nich jest niebezpieczeństwo rozbicia butelki lub pojemnika z płynną zawartością. Różne są sytuacje, ale najczęściej to przypadkowe działanie nieświadomych zawartości pracowników, może spowodować wypadek w najmniej oczekiwanym momencie. Pamiętacie ten gif? Wszystko się może zdarzyć. 😉

Słyszeliśmy kilka historii od zaprzyjaźnionych przewoźników, w których rozbite wina zalały inne paczki, czy rozlany kwas spowodował zatrucie oddechowe pracowników sortowni. I kto w tym przypadku powinien zapłacić za zniszczone paczki, przestój na sortowni czy spowodowanie zagrożenia zdrowia pracowników?

W przypadku fajerwerków jest jeszcze groźniej, ponieważ zawsze istnieje możliwość samozapłonu. Od czego może on nastąpić? Mogą to być uderzenia, wstrząsy, czy zmiany temperatury i ciśnienia, a nawet wilgoć (!). Daleko nie szukając, wystarczy wpisać w Google odpowiednią frazę i jeden z pierwszych wyników na ten temat to: “Na razie nie wiadomo, jaka była przyczyna gwałtownego i groźnego pożaru na jednym ze stoisk handlowych sprzedającym fajerwerki w Świnoujściu. Służby pożarnicze miały utrudnione zadanie, ponieważ w trakcie akcji gaśniczej dochodziło do kolejnych małych wybuchów, a w powietrzu latały noże i maczety, które sprzedawano na stoisku obok. Trzy osoby zostały niegroźnie ranne. (http://www.tvn24.pl)”.

A co jeśli fajerwerki trafią do samolotu, gdzie jak wiadomo ciśnienie zmienia się dość drastycznie przy lądowaniu i starcie? Gdyby się komuś udało wysłać “po cichu” paczkę z taką zawartością, to czy ta osoba będzie gotowa na poniesienie konsekwencji złamania regulaminu i zagrożenia czyjejś własności, zdrowiu lub życiu?

Wspomnę jeszcze tylko, że gdybyśmy chcieli złożyć reklamację na paczkę, która zawierała przedmiot z listy ADR, firma kurierska automatycznie ją odrzuci.

To wszystko jednak nie oznacza, że w ogóle nie można wysyłać fajerwerków ani innych przedmiotów niebezpiecznych. Można, jednak nie są to standardowe paczki. Muszą być one koniecznie odpowiednio zapakowane i oznaczone oraz trzeba mieć specjalną umowę z przewoźnikiem, gdyż bezwzględnie musi on wiedzieć, że przesyłka jest niebezpieczna. Tego typu przesyłki nie mają też standardowej ceny. Wiążą się z nimi także bardzo szczegółowe wytyczne, np. nie do wszystkich krajów je wyślemy. Niektórzy przewoźnicy mają na swojej stronie regulaminy, cenniki oraz informację jakich substancji w ogóle nie przewożą. Przy czym jeśli niewłaściwie je zapakujemy i “coś” się stanie, będziemy zmuszeni pokryć koszty usunięcia skutków takiego zdarzenia, ponieważ przy wysyłaniu paczki podpisujemy zgodę na regulamin, w którym te wszystkie ustalenia są zapisane.

Wracając jednak do naszych fajerwerków. Jeśli bardzo chcecie je kupić i przywitać wybuchowo nowy rok, najbezpieczniej będzie, jeśli tuż przed samym świętem zakupicie je na odpowiednich stoiskach, które je przewożą i przechowują (mam nadzieję) we właściwy sposób. 😉

Kilka źródeł do przewoźników, którzy wożą ADR:

I kilka źródeł do tych,  które nie wożą ADR: