5 pomysłów na biznes w Internecie

Internet jest miejscem, w którym dość łatwo można zacząć zarabiać. Każdego dnia pojawiają się w sieci nowe strony i profile, które założono, aby osiągnąć zysk. Nie potrzeba zbyt wiele. Wystarczy pomysł, znalezienie właściwej niszy, zdecydowanie i determinacja. Poniżej przedstawimy pięć dobrych pomysłów na własny biznes w Internecie.

Otwórz własny sklep internetowy

Sklepów internetowych w Polsce jest około 20 tysięcy. Raporty mówią, że duża część z nich zostanie zamknięta po roku lub dwóch latach. Wszystko z powodu dużej konkurencji, która eliminuje mniejsze sklepy, które nie potrafią poradzić sobie na obecnym rynku. Dlaczego więc e-sklep podany jest tu jako dobry pomysł na biznes w sieci? Przede wszystkim dlatego, że nadal w wielu branżach oraz kategoriach produktów znajdziemy nisze, które pozwalą nam na zarabianie pieniędzy.

Przykładem może być Frannys, sklep, który powstał z miłości do kawy i kaligrafii. Niekoniecznie w tej kolejności. Sklep ten prowadzony jest przez Kasię i Kamila, którzy łączą go ze swoimi pasjami. Kasia prowadzi dodatkowo bloga zenja, na którym opisuje swoje początki z kaligrafią oraz edukuje swoich czytelników. Podobnie jest z Piernikowymi Fantazjami. Właścicielka zdecydowała się posłużyć Facebookiem jako narzędziem do komunikacji z potencjalnymi klientami i okazało się to strzałem w dziesiątkę. Na profilu znajdziemy zdjęcia wypieków, a także dane kontaktowe umożliwiające złożenie zamówienia. Proste i praktyczne, a co najważniejsze, nie wymagające nakładów finansowych na stworzenie własnego e-sklepu.

Podziel się wiedzą i zarabiaj na tym

Blogowanie czy też vlogowanie stało się ostatnio bardzo popularne. W Internecie znajdziemy strony i kanały na YouTube poruszające każdy temat. Są witryny o podróżach, grach, blogi biznesowe, marketingowe, parentingowe, kulinarne, lifestylowe i wiele, wiele innych. Problem jest taki, że duża część z nich jest mało atrakcyjna dla czytelnika lub widza. Oczekujemy i poszukujemy treści wysokiej jakości (np. filmiki w dobrej rozdzielczości i jakości dźwięku, teksty napisane poprawnie językowo), ponieważ tylko tego typu materiały są interesujące dla potencjalnych widzów oraz reklamodawców. Jeśli więc interesujemy się jakimś konkretnym tematem i mamy wiedzę, którą możemy się podzielić, to jest duża szansa, że w przyszłości “spieniężymy” swoją pracę w ten czy inny sposób. Przykładem może być Pani Swojego Czasu, której blog o planowaniu i zarządzaniu czasem stał się na tyle popularny, że pozwolił jej na wydanie własnego, wyjątkowego planera czy też na stworzenie kursów online.

Nie każdy z nas jest pisarzem, czy też potrafi opowiadać na tyle dobrze, by szkolić i przyciągać do siebie tłumy odbiorców. Nie zawsze mamy też możliwość sprzedaży czegoś online. Czasami mamy umiejętności, które mogą wydać się trudne do sprzedania w sieci. “Złote rączki”, mechanicy, sprzątaczki i opiekunki do dzieci także mogą prowadzić swój biznes w internecie. Można założyć własną stronę internetową lub prostą wizytówkę online, która może się nam przydać w celach informacyjnych i promocyjnych, jednak nie jest to konieczne, co dobrze widać w przypadku Piernikowych Fantazji opisywanych wcześniej. Czasami po prostu wystarczy dobrze prowadzony profil na Facebooku. Załóżmy, że naprawiamy sprzęt RTV. Możemy dojechać do klienta w promieniu 50 km i przeprowadzić u niego naprawę. Jesteśmy konkurencyjni między innymi dlatego, że nasza usługa nie wymaga dostarczenia zepsutego sprzętu do serwisu.

Jak w takim razie może pomóc nam Internet? Jak możemy zacząć działać w sieci, by pozyskiwać klientów? Na pomoc przychodzą grupy ogłoszeniowe, które często są dopasowane do danego obszaru. Przykładem może być strona „Ogłoszenia Jastrzębie-Zdrój”, mająca ponad 17 tysięcy członków. W takich miejscach warto się ogłaszać i na bieżąco śledzić wpisy, ponieważ czasem to sami użytkownicy poszukują specjalisty z jakiejś dziedziny.

Zleceniobiorcy i zleceniodawcy spotykają się w sieci

Na pomoc w rozpoczęciu działalności usługowej w Internecie przychodzą także serwisy, które pomagają połączyć ze sobą zleceniobiorców i wykonawców. Przykładem może być useme lub gielda.furgonetka.pl. Korzystanie z nich może być dla nas bardzo korzystne. Na useme znajdziemy bardzo szeroką gamę różnorakich ogłoszeń i zleceń, zaś Furgonetka będzie bardzo pomocna w przypadku usług kurierskich. Za jej pośrednictwem można wysłać dowolną przesyłkę, przewieźć meble, a nawet samochód. Jeżeli nasz biznes polega na doręczaniu towaru, tutaj znajdziemy mnóstwo możliwości zarobku. Furgonetka Giełda łączy ze sobą tych, którzy chcą nadać nietypowe rzeczy (często o dużym gabarycie i na dalekie odległości) z przewoźnikami, którzy mogą wybrać interesujące ich zlecenia, a także negocjować cenę za wykonaną usługę. Z tego powodu takiego rodzaju portale pozwalają rozpocząć działalność nawet przy bardzo niskim wkładzie własnym.

Stwórz miejsce, z którego każdy może skorzystać

Coraz więcej osób decyduje się otworzyć własną firmę. Coraz bardziej popularne stają się także freelancerskie zlecenia, które dają możliwość pracy zdalnej z dowolnego miejsca. Ludzie cenią sobie elastyczność, możliwość pracy w dowolnie ustalonych przez siebie godzinach i miejscach, także we własnym mieszkaniu. Jednak z różnych powodów nie każdy lubi pracować z domu. W związku z tym rośnie zapotrzebowanie na ogólnodostępne przestrzenie co-workingowe. Jednym z wielu przykładów na to, jak zorganizować taką przestrzeń, jest Brain Embassy, które oferuje profesjonalne, dopasowane do indywidualnych potrzeb freelancerów pomieszczenia. Jest otwarte całą dobę, a przestrzenie do pracy są pięknie i wygodnie urządzone. Oferują także dostęp do sprzętu biurowego czy kuchni. Ponadto jest to miejsce przyjazne zwierzętom. Jak się okazuje wiele tego typu miejsc w Warszawie nie ma już wolnych miejsc. Być może więc stworzenie nowego byłby dobrym pomysłem?

Pamiętajmy, że dobry pomysł to połowa sukcesu. Poza tym należy jeszcze pamiętać o tym, by zadbać o potrzeby naszych klientów, a także uzbroić się w zapasy samozaparcia i uporu. Bez tego nawet najlepszy pomysł może nie odnieść sukcesu.

Źródło zdjęcia głównego: Depositphotos