Czy darmowa wysyłka naprawdę jest darmowa?

Dostajemy mnóstwo ofert na skrzynkę elektroniczną, które zachęcają nas do zakupów przez Internet. Sklepy kuszą darmowymi wysyłkami, jeśli dokonamy zamówienia powyżej określonej kwoty, albo gdy zrobimy zakupy w konkretnym dniu i w ustalonych godzinach. Z pozoru wydaje się, że oferowane przez sklepy internetowe darmowe wysyłki są jak mała wygrana na loterii, ale jeśli przyjrzeć się bliżej okaże się, że nie jest to tak oczywiste.

Prawda o darmowej wysyłce

Trzeba pamiętać, że darmowa dostawa, to jedna ze strategii sprzedaży, działanie marketingowe, które ma na celu zachęcić klienta do zakupu. Jest jedną z tych promocji, które naprawdę kuszą. Darmowa dostawa, oraz darmowy zwrot pozwalają na zakup towaru w sposób podobny do tego, jak to ma miejsce w sklepie stacjonarnym. Czujemy bowiem, że płacimy jedynie za sam produkt. Ale czy faktycznie tak jest? Niejednokrotnie tak, bowiem zdarzają się promocje, w których sklep rezygnuje z własnej prowizji i koszt wysyłki bierze na swoje barki. Jednak w większości przypadków koszty te pokrywają klienci, ponieważ są one ukryte w innym miejscu, np. o kilka złotych droższe są produkty z innych kategorii. Nie jest to w żadnym przypadku sposób na oszukanie kupujących, ale na pozyskanie ich uwagi i zaproszenie do zakupów.

Pułapy cenowe i inne strategie

Sklepy internetowe mają kilka strategii jeśli chodzi o wysyłkę zamówień do swoich klientów. Pierwszą i najczęściej wykorzystywaną jest standardowa opłata za dostawę, którą ponosimy przy zakupach. Inną opcją jest oferowanie darmowej dostawy przy jednoczesnym ukrywaniu jej kosztów w cenach produktów lub innych usługach dodatkowych. Nie możemy mieć tego sklepom za złe, przecież to nie są organizacje charytatywne, tylko biznesowe, prowadzone w celach zarobkowych. Warto mieć jednak świadomość, że w niektórych sklepach tak może to działać.

Innym sposobem na skuszenie nas do złożenia zamówienia, jest ustawienie przedziałów cenowych, w których ta opcja staje się dostępna. Jeśli zrobimy zakupy za kwoty powyżej 100, 200, 250, 300 złotych i tak dalej, to paczka zostanie nam wysłana za darmo. Gdy chwilę się nad tym zastanowimy, możemy dojść do wniosku, że w naszym koszyku znalazły się produkty, których nie potrzebowaliśmy, a które czasem kilkakrotnie przewyższają kwotę dostawy. Jednak skutecznie nas to zachęciło do złożenia zamówienia.

Specjalne godziny z darmową dostawą

Dosyć często dostajemy na swoją skrzynkę elektroniczną maile ze specjalną ofertą w naszych ulubionych sklepach internetowych. Wystarczy tylko zrobić zakupy w określonych godzinach konkretnego dnia, a darmowa dostawa już na nas czeka. Musimy jednak zrobić zakupy np. za 200 zł. Kto z nas nie skorzystał z takich okazji? W tym przypadku jest szansa, że faktycznie znaleźliśmy dobrą okazję, ponieważ sklep internetowy postanowił “wrzucić” promocję z darmową przesyłką w koszty marketingowe.

Darmowe wysyłki okolicznościowe

Nasze skrzynki mailowe pękają w szwach, gdy za pasem święta Bożego Narodzenia, Dzień Kobiet, Dzień Dziecka, czy też ostatnio w Polsce popularne nowe “święta” takie jak Black Friday czy Dzień Darmowej Dostawy. Firmy internetowe prześcigają się, by ich oferty były dla nas jak najbardziej interesujące i by to właśnie ich towary trafiły do naszego koszyka.

Wydaje nam się, że trafiając na darmową wysyłkę, uśmiechnął się do nas los. I faktycznie czasami możemy trafić na fajną promocję. Często jednak jest to marketing i gdy chwilę odczekamy i rozsądnie podejdziemy do zakupów przez Internet, możemy zaoszczędzić nie tylko pieniądze, ale i czas spędzony na przykład na wybieraniu dodatkowych produktów, aby osiągnąć odpowiedni pułap cenowy. A mówią, że czas to pieniądz.

Źródło zdjęcia głównego: Depositphotos