Gdy czekasz na paczkę, a kuriera wciąż nie ma...

Wszystko zaczyna się w momencie, gdy za pomocą maila lub SMS-a otrzymujemy informację, że paczka jest już w drodze. Niecierpliwie czekamy w domu, trzymając kciuki, by ta „droga” nie okazała się zbyt wyboista. Całe szczęście w wiadomości dostaliśmy szczegółowe informacje na temat tego, którego dnia i o której godzinie ma pojawić się w naszym progu kurier. Upewniamy się, że będziemy wtedy dostępni, czekamy, zerkamy niecierpliwie na zegarek, wyglądamy przez okno, sprawdzamy, czy dzwonek do drzwi działa… a kuriera dalej nie widać.

Dlaczego kurier nie przyjeżdża?

Powodów może być wiele. Co zrobić w takiej sytuacji? Pierwszym krokiem powinno być odszukanie powiadomienia na poczcie elektronicznej i zlokalizowanie przesyłki za pomocą wygenerowanego dla niej linku. Dowiemy się tam, jaki jest dokładnie status naszej przesyłki – np. że paczka została dopiero przekazana firmie, ale nie odebrał jej jeszcze kurier, albo wręcz przeciwnie – że jest już „w doręczeniu”. W zależności od firmy kurierskiej, statusy mogą brzmieć nieco inaczej, ale przekazują nam te same informacje.

Najbardziej interesuje nas powiadomienie informujące nas o tym, że paczka została przekazana do doręczenia. Część firm w dniu dostawy wysyła SMS-y z określonym przedziałem czasowym, w którym dostarczona zostanie przesyłka. Zazwyczaj jest to czas orientacyjny i nie bierze pod uwagę nieprzewidzianych przygód, które mogą przydarzyć się kurierowi (chociażby korki).

Może jednak nie jest w doręczeniu?

Co jednak zrobić, gdy czas upłynął, paczki nie ma, a status dalej brzmi „w doręczeniu”? Mając numer przesyłki, możemy zadzwonić na infolinię firmy kurierskiej i z pomocą konsultanta dowiedzieć się szczegółów dotyczących doręczenia. W niektórych przypadkach (np. wysyłki przez kuriera DPD) wraz z informacją o przewidywanym czasie doręczenia paczki otrzymujemy numer telefonu kuriera, dzięki czemu możemy się z nim skontaktować i dowiedzieć się, kiedy możemy go oczekiwać. Czasami taka opcja jest najlepszym rozwiązaniem, gdy nieoczekiwanie mamy pilne wyjście i obawiamy się, że miniemy się z dostarczycielem przesyłki, na której bardzo nam zależy.

A co zrobić, gdy jesteśmy cały dzień w domu, a dowiadujemy się o „nieudanej dostawie” z powiadomienia mailowego bądź SMS-em lub w momencie, gdy zniecierpliwieni sprawdzamy status paczki na stronie przewoźnika? Na szczęście w większości przypadków kurierzy zostawiają paczki w specjalnych punktach odbioru, które powinny się znajdować w pobliżu punktu doręczenia. Przesyłka będzie na nas tam czekała nawet kilka dni. Jeśli jednak bardzo nam zależy na dostawie do drzwi, należy zadzwonić do firmy kurierskiej (lub nadawcy, żeby załatwił to w naszym imieniu), wyjaśnić jaka jest sytuacja i poprosić o możliwość drugiego doręczenia. Niektóre firmy kurierskie mają taką opcję w standardzie, niektóre niestety nie, ale spróbować warto. W ostateczności można także złożyć reklamację.

Dlaczego się tak dzieje?

Zdecydowana większość – aż 97% – zamówień jest doręczanych w terminie. Niestety czasami mamy do czynienia z wyjątkami od reguły, czynnikami, które są już zależne od samego kuriera, lub w ogóle niezależne np. pogoda, problemy komunikacyjne w nieprzewidzianych sytuacjach (wypadki) itp. W takich sytuacjach jednak zawsze przysługuje nam prawo do złożenia reklamacji.

Wypróbuj brokera usług kurierskich

Warto także pamiętać, że sporo firm kurierskich daje nam możliwość przekierowania paczki, która już do nas jedzie, bezpośrednio do określonego punktu odbioru. Jest to bardzo wygodne w momencie, gdy nasze plany uległy zmianie i cenna jest dla nas każda minuta. W zależności od doręczyciela, wybór miejsca odbioru jest duży, co daje nam większą elastyczność i dzięki czemu nie jesteśmy zależni od kuriera. Przy zaznaczeniu „odbiór w punkcie”, otrzymujemy maila lub SMS-a ze wszystkimi potrzebnymi danymi, które będą wymagane podczas przechwycenia naszej paczki. W wiadomości będzie również podana data, do której zamówienie będzie na nas czekało, więc spokojnie możemy to zrobić dnia następnego.

Źródło zdjęcia głównego: Depositphotos